Zagrożenie dla warszawskich zabytków

Z racji swoich tragicznych dziejów Warszawa jest miastem w dużej mierze pozbawionym historycznej zabudowy. Nieliczne budynki, które przetrwały okupację i zagładę miasta w czasie Powstania Warszawskiego, stają teraz przed kolejnym zagrożeniem, jakim jest zachłanna polityka Prawa i Sprawiedliwości.

Przez ostatnie 15 lat sprawami stołecznych zabytków zajmował się odpowiedni urzędnik – stołeczny konserwator zabytków. Działo się tak na mocy umowy między Wojewodą Mazowieckim a Prezydentem m.st. Warszawy na mocy której część kompetencji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków przekazana została miastu. Umowę tę podpisywał jeszcze prezydent Lech Kaczyński.

Niestety, Wojewoda Zdzisław Sipiera (PiS) zerwał umowę i od początku listopada przestanie ona obowiązywać. Dlaczego właściwie tak się stało? Oficjalnie wojewoda twierdzi, że chodzi mu o wzmocnienie pozycji swojego podwładnego. Wszyscy wiemy jednak, że stołeczny konserwator od dawna był solą w oku działaczy PiS. To ten urząd blokował plany obozu rządzącego na pomniki smoleńskie przed Pałacem Prezydenckim.

W swoim dążeniu do zawłaszczenia wspólnej przestrzeni miejskiej, Prawo i Sprawiedliwość de facto naraża całą zabytkową zabudowę Warszawy. Jak zauważył obecny konserwator, Michał Krasucki, stołeczny urząd zajmuje się większą liczbą spraw niż reszta Mazowsza razem wzięta. Wojewódzki konserwator nie jest przygotowany w żaden sposób do przejęcia takiego bagażu obowiązków. Będzie to skutkować chaosem, z którego z pewnością chętnie skorzystają deweloperzy.

Od teraz jeszcze bardziej obowiązek ochrony pamięci miasta spoczywać będzie na warszawiakach i warszawiankach, ruchach miejskich i działających w Warszawie partiach politycznych.

SHARE IT: Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit Email

Komentarze

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>